Witamy w
  
Zarząd Główny

Łazienki Królewskie
Ermitaż - Warszawa
tel.  (22) 6296226
fax  (22) 6224674

 

Mapa Światowego Dziedzictwa

    
    Map24 po polsku

 

      

Powódź to groźny żywioł.

       Szalejąca woda wymywa wszystko – również atrapy dobrego rządzenia.
       Przeczytany artykuł Jacka Żakowskiego w Gazecie Wyborczej z 24.05. skłonił mnie do dodania kilku własnych uwag (czytaj więcej...).
       J. Żakowski napisał m.in.: „Powódź jest dramatycznym testem tej filozofii władzy. Fałszywa filozofia przyzwalająca na budowanie wszystkiego, gdzie popadnie, została teraz brutalnie obnażona” i drugi cytat: „Państwo to lekceważy (przyp.: plany zagospodarowania przestrzennego), tak jak lekceważyło zabudowywanie polderów. Jeśli teraz pozwolimy politykom zamydlić nam oczy prawem odnoszącym się tylko do powodzi, będziemy płacili coraz więcej. Wiem, że to bolesne, ale jedynym sensownym wnioskiem wydaje mi się powrót do zakazu wydawania jakichkolwiek pozwoleń budowlanych wobec terenów nieobjętych ważnymi planami od roku, powiedzmy, 2012.
W tym wszystkim należy zauważyć jeszcze jeden problem, że sfera ochrony zabytków całkowicie jest ignorowana w rozważaniach szkód popowodziowych, wobec tego nie będzie elementem działań zaradczych na przyszłość.
       Te kilka ostatnich lat walki o zablokowanie planowanych w ramach „przyjaznego państwa” swobód inwestycyjnych, jak widać nie było wyimaginowanym problemem grupki fascynatów. System zagospodarowania wspólnych przestrzeni musi się opierać na zaplanowanych procedurach i działaniach. Rynek nie wszędzie jest lekarstwem. Brak wizji, polityki państwa w wielu dziedzinach właśnie w czasie kataklizmów jest szczególnie widoczny.
       Brak Krajowego Programu Opieki nad Zabytkami, brak strategii ochrony zabytków jest szczególną bolączką w tej kadencji ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego. Właściwie ta druga część nazwy całkowicie zaniknęła w bezczynności tegoż urzędu. W czasie poprzedniej powodzi problem zalanych archiwów dokumentów organów państwa, spowodował większe zainteresowanie problemem. Dziś nie słychać o takich podtopieniach to też gdzieś zupełnie na marginesie można znaleźć informacje o punktach informacyjnych jak postępować z zalanymi archiwaliami czy księgozbiorami.
1) Instrukcja dot. archiwów....
2) Instrukcja dot. książek....

       Natomiast całkowicie nie widać jakiejkolwiek reakcji tegoż ministerstwa w zakresie prewencji, pomocy w ratowaniu zabytków i badania strat na terenach objętych powodzią. Przewidując jakie tereny mogą być podtopione nie słychać o akcji zabezpieczenia zabytków. I gdy trudno czasem chronić obiekty architektury zabytkowej, tak uruchomienie akcji schronienia zabytków ruchomych np. w muzeach, uratowałoby część dziedzictwa narodowego. Ale musi to być przedmiotem zainteresowania polityków kierujących odpowiednimi instytucjami państwa. Jednocześnie zrozumiały staje się niezwykle priorytetowa digitalizacja różnego rodzaju obiektów zabytkowych i internetyzacja bibliotek, stanowiące główną linię działania ministerstwa. W przypadku takiej powodzi, nie trzeba martwić się o historyczne oryginały – wszystko mamy na ekranach. Nie potrzeba martwić się o kosztowne konserwacje. Ale czy jest to dobra polityka?
       I gdy jest szansa w wyniku przemyśleń wywołanych stratami po powodzi do powrotu do stanowienia powszechnych planów zagospodarowania przestrzennego, to brak aktywności tego ministra kultury, słabo rokuje przyszłość dziedzictwa narodowego. Przez 7 lat nie dopilnowano ustawowego obowiązku posiadania programów opieki nad zabytkami przez wszystkie szczeble samorządów, to jawi się wątpliwość czy kolejna powódź uruchomi myślenie o procedurach zabezpieczeń na przyszłość przed klęskami żywiołowymi?

       Na zakończenie jeszcze jeden cytat J. Żakowskiego: „Powódź to groźny żywioł. Lecz kiedy on kolejny raz przychodzi, okazuje się, że nie mniej groźnym żywiołem jest w Polsce polityka. Gdybyśmy umieli skutecznie ujarzmić politykę, inne żywioły nie byłyby takie straszne.

Wiesław Kaczmarek

----------------
Powrót Strona główna
stat4u